Skarb w Nowym
Pafawagu

Odsłonić od zapomnienia

Plafon Wacława Szpakowskiego w Centrum Kultury Nowy Pafawag

Przez lata nad głowami widzów ukryte było dzieło jednego z prekursorów sztuki abstrakcyjnej i geometrycznej. Zamalowany warstwami farb i zasłonięty podwieszanym sufitem plafon, co do którego istnienia poza projektem na papierze nie było pewności, został odkryty w 2023 roku. Dziś wraca do świat(ł)a jako jedno z najważniejszych odkryć artystycznych ostatniej dekady we Wrocławiu.

Miasto warstw

Wrocław, jak wiele miast o burzliwej przeszłości, mieści w sobie różne historie, doświadczenia i porządki, które miewają tendencję ujawniać się dość niespodziewanie. Pod kolejnymi tynkami, farbami olejnymi i klejowymi, płytami i przebudowami kryją się ślady historii, fragmenty dawnych znaczeń, opowieści o codzienności. Czasami są to detale architektoniczne, kiedy indziej zapomniane napisy, a niekiedy – jak się okazuje – dzieła sztuki, które przez dekady pozostawały niewidoczne.
Tak właśnie było z plafonem w sali widowiskowej naszego Centrum, czyli dawnego Zakładowego Domu Kultury Pafawag. Przez lata plafon musiał być świadkiem seansów filmowych, spotkań i wydarzeń. Nie wiadomo, kiedy dokładnie zaczęto go zamalowywać i zakrywać. Pewne jest natomiast to, że aby go znaleźć, potrzebna była spora doza determinacji.

Sufit przemówił

Był rok 2023. W naszym budynku (wówczas: Centrum Kultury Wrocław-Zachód) trwały przygotowania wystawy „Kowalscy potrzebują kultury” (we współpracy z BWA Wrocław), poświęconej codzienności i sposobom spędzania wolnego czasu przez pracowników Pafawagu oraz ich rodziny.
Szykując się do symbolicznego przywołania pamięci o ludziach Pafawagu, zespół Centrum podjął decyzję o sprawdzeniu, czy projekt plafonu Wacława Szpakowskiego z 1952 roku mógł zostać tu zrealizowany. Ściągnięcie fragmentów sufitu odsłoniło historię.  
Odkrycie malowidła okazało się czymś więcej niż sensacją konserwatorską. Było jak nieoczekiwany powrót jednego z artystycznych rozdziałów w historii miasta, ukrytego przez lata dokładnie tam, gdzie celebrować kulturę przychodzili mieszkańcy Wrocławia.
Wszystko to mogło oczywiście pozostać dywagacją, ciekawostką, pełnym nadziei domysłem. Decyzja Elwiry Szewdo-Mazurkiewicz, Dyrektorki Centrum, żeby podjąć dalsze badania, zaprosić specjalistów i rozpocząć proces identyfikacji, sprawiła jednak, że odkrycie nabrało realnego wymiaru. W prace nad przywróceniem plafonu zaangażowania była grupa osób zwana z przymrużeniem oka „Drużyną Plafonu”: Elwira Szwedo-Mazurkiewicz (Dyrektorka CKNP), Łukasz Kujawski (wnuk artysty), Anna Lewińska (CKNP), Piotr Pelc (pracownia konserwatorska) i Iwona Kałuża (BWA). Kolejne odkrywki i badania przeprowadzone w 2024 roku potwierdziły, że mamy do czynienia z plafonem zaprojektowanym na przełomie 1952 i 1953 roku przez Wacława Szpakowskiego – artystę i architekta związanego z powojennym Wrocławiem. Plafon został wpisany do rejestru zabytków, obecnie trwają starania nad odsłonięciem i konserwacją całości dzieła.

Nieskończona linia pamięci

Szpakowski (1883-1973) należał do tych artystów, których myślenie o sztuce wyprzedzało swoją epokę. Twórca słynnych „linii rytmicznych”, opartych na idei nieskończonej, nieprzerwanej linii, budował własny język abstrakcji geometrycznej.
Po II wojnie światowej razem z rodziną przyjechał do Wrocławia i z nim związał swoje życie. Jako architekt uczestniczył w życiu odbudowującego się miasta, a jego droga zawodowa zaprowadziła między innymi właśnie do Państwowej Fabryki Wagonów Pafawag. To w powstającym wówczas Zakładowym Domu Kultury zrealizował jedną z nielicznych monumentalnych realizacji swojej koncepcji – czyli „nasz” plafon.
Zrealizował, ale realizacja ta była przez lata skutecznie zakrywana: obecna, ale niewidzialna.

Ciekawość i powrót do światła

Odnalezienie plafonu Wacława Szpakowskiego to wydarzenie ważne nie tylko dla pasjonatów historii w ogóle, a historii sztuki w szczególności. To także symboliczne i dosłowne odsłonięcie jednej z ukrytych warstw historii powojennego Wrocławia.
Dzisiaj patrzymy na naszą salę widowiskową inaczej – jak na przestrzeń, która pamięta jeszcze więcej, niż nam się wydawało. W dalszym ciągu konsekwentnie będziemy przywracać pamięć o Szpakowskim i jego twórczości, a dzięki temu – również pamięć o Pafawagu i ludziach, którzy byli tu przed nami.
Mówi się: „ocalać od zapomnienia”. My pokazujemy, że można skutecznie od zapomnienia… odsłaniać. I że ciekawość jest faktycznie nie do przecenienia, kiedy łączy się z determinacją.

Weź udział w wydarzeniach pod plafonem!

Przyjdź na koncert, spektakl czy spotkanie z inspirującą osobą

W mailu potwierdź zapis na newsletter!

Dziękujemy

Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą wydarzeń! Dzieje się na prawdę dużo

Zapisz się na nasz

Newsletter

Nie przegap wydarzeń, które tworzymy specjalnie dla Ciebie!

Administratorem Twoich danych jest Centrum Kultury Nowy Pafawag. Dane będą przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Szczegółowe informacje znajdują się w Polityce Prywatności.